W północnej Polsce kukurydzy nie ogranicza gleba, tylko kalendarz. Sezon wegetacyjny jest krótszy, wiosna chłodniejsza, a ryzyko wrześniowego załamania pogody wyższe niż w centrum kraju. Odmiana, która na Opolszczyźnie daje rekordy, tutaj zejdzie z pola niedojrzała — albo nie zejdzie wcale.
Dlatego w rejonie III pierwszym kryterium nie jest potencjał plonu, tylko pewność dojrzewania. Do rejonu zaliczamy województwa pomorskie, warmińsko-mazurskie i podlaskie — tak jak na mapie rejonów uprawy.
Jakie FAO na Pomorzu, Warmii i Mazurach?
Na ziarno: FAO 180–220. Cel to zbiór przy wilgotności, której nie trzeba ratować suszarnią. W krótkim sezonie każda późniejsza grupa wczesności to późniejszy zbiór i wilgotniejsze ziarno — a przy obecnych kosztach suszenia to realna pozycja w rachunku, nie drobiazg.
Na kiszonkę: FAO 200–240. Zbiór następuje wcześniej i przy wyższej wilgotności, więc można pozwolić sobie na odmianę o 20–30 jednostek FAO późniejszą niż na ziarno.
Powyżej FAO 240 wchodzimy w obszar, gdzie o wyniku decyduje pogoda danego roku. Bywa, że się udaje. Nie jest to jednak decyzja agronomiczna, tylko zakład.